Zaczoby si wic od reprodukcji znanego obrazu Kowarskiego Proletariatczycy. Kto wie, czy to nie byoby najlepsze. Pniej naleaoby da sylwetk jakiego starego dziaacza, moliwie yjcego jeszcze, ktrego nazwisko miaoby szans patronowa kiedy naszej instytucji. Ale okres ten ujoby si raczej krtko, bd co bd czasy to a nadto zamierzche i wspczesnemu czytelnikowi mao mwi. 